Wasza Kr?lewska Mo??,Zgodnie z poleceniem Jego ?wi?tobliwo?ci Klemensa III, Patriarchy i Biskupa Rotrii, przekazuj? na Wasze r?ce odpowied? na Wasz list skierowany do Ojca ?wi?tego w dniu wczorajszym.
CytatDatum Rotriae, apud S. Paulum, die XXVI mensis October,
anno Domini bis millesimo quatrodecimo, Pontificatus Nostri primo.
Do Jej Kr?lewskiej Mo?ci
Eleonory I
Kr?lowej Skarlandu
(http://www.rotria.boo.pl/KlemensIII.png)
Clemens, Episcopus Rotriae, Pontifex Maximus, Servum Servorum Dei etc., etc., etc.,
Wasza Kr?lewska Mo??,
Przede wszystkim chcemy powiedzie?, ?e wiemy ju? o ca?ej sytuacji, o kt?rej dowiedzieli?my si? nie z listu Waszej Kr?lewskiej Wysoko?ci, ale osobi?cie od jednego z Naszych Braci, kt?ry opisa? nam zaistnia?? sytuacj?.
Trzeba zauwa?y?, ?e Micropedia to miejsce gdzie ka?dy mo?e edytowa?, tworzy? tre?ci. I nikomu tego nie mo?na zabroni?. Ponadto nie mamy wp?ywu na kszta?t biografii naszego zmar?ego Brata Cesare de Medici. Ka?dy jest kowalem swojego losu. I niech ka?dy oceni we w?asnym zakresie czy to co napisano o rzekomym romansie Naszego zmar?ego Brata Cesare de Medici z Biskupem Facibenim jest warte uwagi i prawdziwe. Stawia to w k?opotliwej sytuacji Nasz? famili? Medyceuszy, ale uwa?amy, ?e prawdziwa prawda obroni si? sama i nie potrzebna jest w to Nasza ingerencja. Nie ma te? pewno?ci, ?e takie niecne informacje na temat Naszego zmar?ego Brata rozsiewa Nasz Brat Guliano Montini, wiemy, ?e Brat Guliano w ostatnim czasie nie ma dobrej opinii w mikro?wiecie, ale to nie znaczy, ?e ka?dym wyst?pkiem trzeba go obarcza?. Co prawda wiemy, ?e by? on skonfliktowany z Naszym zmar?ym Bratem Cesare de Medici, ale r?wnie? i Biskupem Facibenim, ale nawet w tym li?cie, kt?ry Nam od Waszej Kr?lewskiej Mo?ci dostarczono nie ma pewno?ci, ?e takie plotki, informacje rozsiewa Nasz Brat Gliano Montini. Z jednej strony pot?pia Wasza Kr?lewska Mo?? te plotki o romansie oskar?a o to jednego z Naszych Braci, a sama najwyra?niej opiera si? na plotkach, ?e plotki o romansie rozsiewa Nasz Brat Guliano Montini bo ?adnych dowod?w na to, ?e rzeczywi?cie za ca?? sytuacj? jest odpowiedzialny Nasz Umi?owany Brat, Nam Wasza Kr?lewska Mo?? nie przedstawi?a. Nie ma na to ?adnych dowod?w. A przynajmniej takich Nam nie przedstawiono, przedstawi?a Nam Wasza Kr?lewska Mo?? jedynie rozczarowanie zaistnia?? sytuacj? i pro?b? o sprawiedliwy os?d w tej sprawie oraz winnego ca?ej sytuacji.
Nie mo?emy wyci?ga? konsekwencji wobec kogo?, kiedy nie ma pewno?ci, ?e jest odpowiedzialny za sytuacj?, kt?r? Nam Wasza Kr?lewska Mo?? przedstawi?a. I w?a?nie taki jest Nasz sprawiedliwy os?d w tej sprawie, jako w?adca musimy zachowywa? si? roztropnie i nie mo?emy podejmowa? pochopnych decyzji, na podstawie plotek bo taki wniosek wyci?gamy z listu, kt?ry do Nas Wasza Kr?lewska Mo?? napisa?a. Mimo, ?e darzymy Wasz? Kr?lewsk? Mo?? sympati?, jest Wasza Kr?lewska Mo?? Nasz? Siostr? to nie mo?emy wierzy? wy??cznie na s?owo, w takiej delikatnej sprawie potrzeba dowod?w. Dlatego albo Wasza Kr?lewska Mo?? przedstawi Nam dowody w tej sprawie, albo uznamy t? spraw? za zamkni?t?.
Apostolskim pozdrowieniem,
/-/Sanctitas Vestra Clemens III,
Pontifex Maximus et Servus Servorum Dei,
Patriarcha et Episcopus Rotriae, etc.
(http://www.rotria.boo.pl/pieczec-clemensIII.png)
Eminencjo Kardynale,
to oficjalny list Patriarchy? Episto?a jest po prostu napisana tragicznie, a od ilo?ci b??d?w wszelkiej ma?ci a? g?owa boli. Moim zdaniem te wypociny s? niegodne oczu Jej Kr?lewskiej Mo?ci.
Ponadto spos?b w jaki Ojciec ?wi?ty wyra?a si? o naszej Umi?owanej Kr?lowej jest niegodny Monarchy, a szczeg?lnie Wikariusza Ko?cio?a. Takie co? nie ma prawa uchodzi? za korespondencj? dyplomatyczn? szanuj?cego si? pa?stwa.
Senior de Cordoba,
Owszem, jest to oficjalny list Jego ?wi?tobliwo?ci. Jednak warto wzi?? pod uwag?, ?e zar?wno Ojciec ?wi?ty jak i Jego Dw?r mieli ostatnio sporo pracy - st?d te? mog?y wkra?? si? r??ne b??dy natury stylistycznej. Przypominam, ?e wszyscy jeste?my lud?mi i pope?nianie b??d?w jest wpisane w naszej naturze, a nawa? pracy niczemu dobremu nie s?u?y.
Przypominam te?, ?e list zosta? skierowany do Jej Kr?lewskiej Mo?ci i musimy czeka? na Jej oficjaln? odpowied? - nie za? pierwszego z rz?du Obywatela Skarlandu.
Z wyrazami estymy,
kard. Juan Lorenzo de Medici y Zep
Eminencjo Kardynale,
Gwarantuj?, ?e to nie s? jednorazowe b??dy - ca?a tre?? jest jedn? wielk? pora?k?, kt?ra jak m?wi?em nie powinna wyj?? z kancelarii kurialnej, a ju? tym bardziej z oficjaln? piecz?ci? i podpisem. Owszem, jeste?my lud?mi, jednak?e na pewne rzeczy nie ma miejsca w dyplomacji, a to co? jest jednym wielkim faux pas w stosunku do Jej Kr?lewskiej Mo?ci oraz ca?ego Skarlandu.
Owszem, jestem "pierwszym z rz?du obywatelem", ale jak wida? m?j honor Skarlandyczka nie pozwala mi patrze?, jak obra?a si? dam?, a w szczeg?lno?ci nasz? Umi?owan? Kr?low?, Opiekunk? Narodu, kt?ra wiernie stoi przy Ko?ciele, a zosta?a potraktowana jak niechciany petent i zbyto j? chamskimi wypocinami.
Senior de Cordoba,
Przypominam, ?e nie jest Pa?sk? rol? ocenia? post?powania Jego ?wi?tobliwo?ci, jak i Jego oficjalnych pism, ani te? list nie by? do Pana adresowany. Natomiast warto nadmieni?, ?e Ojcu ?wi?temu honor rotryjczyka nie pozwala, aby nie stan?? w obronie obywateli Pa?stwa Ko?cielnymi, gdy w ich stron? p?yn? bezkarne oskar?enia. Nawet w momencie, gdy pochodz? one od Jego w?asnej siostry. Patriarcha jest o wszystkich zatroskany i taki ma po prostu moralny obowi?zek.
Z wyrazami estymy,
kard. Juan Lorenzo de Medici y Zep
Senior de Cordoba,Pragn? przypomnie?, ?e Ojciec ?wi?ty ?ci?gn?? wszystkie obowi?zuj?ce ekskomuniki ustanowione przez Jego Umi?owanych Poprzednik?w, dlatego, ?e wymaga tego mi?osierdzie Bo?e, kt?rym nie kierowa? si? Jego poprzednik, Pius IV. Wol? Jego ?wi?tobliwo?ci by?o, aby ten gest sta? si? symbolicznym pocz?tkiem nowej epoki Pa?stwa Ko?cielnego.
Patriarcha zdaje sobie spraw?, ?e list zaadresowany do Jej Kr?lewskiej Mo?ci by? by? mo?e w zbyt ostrym tonie, jednak przypominam, ?e list nie by? do Pan?w adresowany i na odpowied? Jej Majestatu radz? poczeka?. R?wnocze?nie pragn? podkre?li?, ?e nie ma Nas Pan prawem nazywa? "rynsztokiem", bowiem tym niedyplomatycznym okre?leniem ?wiadczy Pan tylko i wy??cznie o swojej postawie - jednocze?nie reprezentuj?c dobre imi? rodu de Cordoba. Dodatkowo swym post?powaniem, jako poddany Jej Kr?lewskiej Mo?ci - reprezentuje Pan dobre imi? Kr?lowej, jak i Imperium Skarlandu.
Na koniec pragn? przytoczy? s?owa Ewangelii Mateuszowej -
Je?li ci? kto? uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi (Mt 5,39).
PS: Adresatem mojej wypowiedzi jest Senior Raimundo Jose de Cordoba, kt?ry po mojej odpowiedzi w bardzo inteligenty spos?b skasowa? posta.
Z wyrazami estymy,
kard. Juan Lorenzo de Medici y Zep
Za??cznik 1:(http://i.imgur.com/J20nvwV.png)
Wasza Eminencjo,
pragn? przeprosi? za m?j poprzedni post, niemniej w ogromie tych sytuacji pu?ci?y mi nerwy i wyla?em to tutaj. Usun??em m?j post, bowiem niegodnym by by?o by czyta?a go Jej Kr?lewska Mo??, I Dama Skarlandu, Matka nas wszystkich. Maj?c ogromny szacunek do Czcigodnej Kr?lowej Skarlandu, jak i Eminencji raz jeszcze pragn? przeprosi? za me s?owa i pragn? nie anga?owa? si? w t? kwesti?.
Wasza Eminencjo,
z przykro?ci? stwierdzam, ?e list Ojca ?wi?tego jest napisany w z?ym tonie. Po pierwsze Jego ?wi?tobliwo?? zwraca si? do koronowanej g?owy, kt?ra-jako jedna z nielicznych- wci?? okazuj? wierno?? i szacunek dla Ko?cio?a Rotrysjkiego, a ponadto zwraca si? do w?asnej siostry . Oczywistym zatem jest, ?e nale?y jej si? szacunek, cho?by z racji pierwsze?stwa w rodzinie. Kr?lowa Eleonora w swej wielkiej m?dro?ci przywr?ci?a Jego ?wi?tobliwo?? na ?ono rodziny, a on w obronie Pana Montiniego, kt?ry zas?yn?? sw? z?? opini?, odwdzi?cza si? Jej Majestatowi w spos?b niegodny jego statusowi.
Wasza Eminencjo, nie wiem czy dworowi Rotryjskiemu znane s? zasady dyplomacji, ale skoro Jego ?wi?tobliwo?? podj?? si? trudnego zadania obrony Pana Montiniego , m?g? uczyni? to dwojako, stosuj?c si? do zasad sprzeciwiania si? komu?, kogo uwa?a si? powszechnie za silniejszego lub d???c do unikania konfliktu. Sposobem pierwszym jest nie m?wi? nic i rado?nie kontynuowa? swoje, udaj?c, ?e si? nie s?yszy maj?c inercj? i czas za sprzymierze?c?w. Drugi to powiedzie? „nie” tak uprzejmie i przemy?lnie, by wp?dzi? przeciwnika w konfuzj?. Jak wida? dw?r patriarszy nie posiad? umiej?tno?ci pos?ugiwania si? t? zasad?, wi?c zamiast podejmowa? si? dysputy na ten temat, m?g? spraw? Pana Montiniego przemilcze?, co z pewno?ci? przynios?o by mu jedynie korzy??, zamiast kompromitacji.
Panowie przesadzacie powoli.
Skoro Rotria jest Wam tak bliska to prosz? si? tam przenie?? a nie urz?dzacie sceny na skarlandzkim forum!!!
Wasza Wysoko?? jak zwykle bez emocji i bezpo?redni, ale mo?e i dobrze. Id?c za rad? Jego Wysoko?ci zajmijmy si? Skarlandem. :)