Przybycie Pielgrzym?w
By? rze?ki wielkanocny poranek, w ca?ym Santiago de Compostela da?o si? s?ycha? dzwony, kt?re zaprasza?y miejscow? arystokracj? oraz ludno?? na Msz? Rezurekcyjn?. Spo?r?d uroczystej melodii, najbardziej charakterystyczny d?wi?k wydawa? majestatyczny dzwon p??nobarokowej katedry ?w. Jakuba. Ws?uchuj?c si? w przepi?kn? muzyk?, grupa zm?czonych drog? pielgrzym?w wkracza?a do miasta. Ich kroki kierowa?y si? w kierunku katedry, kt?r? opiekowa? si? Zakon Rycerzy ?w. Jakuba.
(https://lh4.googleusercontent.com/-v-vot0-eVjs/VSGCIgDEv6I/AAAAAAAAA0g/rBoc5ma1ghU/s400/Santiago-de-Compostela.jpg)
Bo?r?d owej grupy znajdowa? si? tak?e dyplomata z odleg?ej Bialenii - hrabia Adam Dostojewski von Vincis. Przekraczaj?c drzwi katedry, w kt?rej w?a?nie zaczyna?a si? Naj?wi?tsza Ofiara przypomina? sobie ile trudu kosztowa?o go przej?cie trasy: Walencja - Santiago de Compostela. Zaraz po przyje?dzie do Imperium Skralndzkiego za namow? jednego z tutejszych dygnitarzy postanowi? uda? si? na w?dr?wk? szlakiem ?w. Jakuba. Znaczona ???tymi muszelkami droga po?r?d ??k, p?? bezkresnych i niewielkich wiosek skarlandzkich kilka tygodni. W dzie? wraz z grup? p?tnik?w, pochodz?cych z odleg?ego Kr?lestwa Agurii w?drowa? przez p??nocny Skarland, by nocami zatrzymywa? si? w przytu?kach, prowadzonych przez bractwa p?tnicze. Z ka?dym kilometrem, z ka?d? minut? czu?, ?e wzrasta duchowo, wiedzia?, ?e cel jest coraz bli?ej. Ubrany w br?zowe ?achmany z plecakiem na barkach zmierza? do celu...
(https://lh3.googleusercontent.com/-2JJjCoFaUP4/VSGBjnxL6XI/AAAAAAAAA0c/VaChAeZsqk0/s500/1179.0.jpg)
Wys?uchawszy uroczystej Mszy ?wi?tej zm?czony drog? hrabia Dostojewski uda? si? na poblisk? pla??, aby zgodnie ze starym zwyczajem wzi?? na pami?tk? jedn? z muszelek. Kt?ra to mia?a symbolizowa? ?w. Jakuba oraz przypomina? o trudzie d?ugiej pielgrzymki. Po m?cz?cej podr??y pielgrzym zadowolony, zar?wno z Dni Zmartwychwstania Jezusa, jak i uko?czonej drogi uda? si? do pobliskiej karczmy na zas?u?ony wypoczynek.