Królestwo Skarlandu

REGIONY IMPERIUM SKARLANDU => Pa?ac El Cabanyal => Kr?lewskie Miasto Walencja => Kr?lestwo Skarlandu => Port => Wątek zaczęty przez: Willem Johannes van Oranje-Nassau w Środa, 29 Kwi 2015, 14:34:53

Tytuł: Przybycie Jego ?wi?tobliwo?ci Aleksandra IV
Wiadomość wysłana przez: Willem Johannes van Oranje-Nassau w Środa, 29 Kwi 2015, 14:34:53
(http://funkyimg.com/i/Wqk9.jpg)

Przybycie Jego ?wi?tobliwo?ci Aleksandra IV

W ?rodowy poranek Jego ?wi?tobliwo?? Aleksander IV wyruszy? wraz ze swymi najbli?szymi wsp??pracownikami z Rotrii do Skarlandu. Ta kr?tka, acz m?cz?ca podr?? zako?czy?a si? w porcie tu? przed siedzib? Biskupa Rotrii - Pa?acem El Cabanyal. Mieszka?cy, widz?c statki i powiewaj?ce na nich rotryjskie flagi, machali do znamienitych go?ci.

Gdy statek zacumowa? ju? u wybrze?y Skarlandu, s?udzy natychmiast otworzyli ma?e, drewniane drzwiczki, z kt?rych wysun??y si? niewielkie schodki. Zaraz po tym na stopniach da?o si? zobaczy? osob?, kt?ra og?osi?a miastu przybycie tak dostojnego Go?cia. Nieco p??niej ze statku zacz??a wychodzi? osobista Stra? Ojca ?wi?tego, z?o?ona z kilku ?o?nierzy. Tu? za nimi osoby, kt?re b?d? us?ugiwa? przez najbli?sze dni Jego ?wi?tobliwo?ci, a wi?c kucharze, sprz?tacze, i lokaje, ubrani w przepi?kne granatowe liberie.

Za nimi za?, w otoczeniu dw?ch ?o?nierzy, pojawi? si? (ubrany w ch?rowy str?j) Aleksander IV - Patriarcha Rotrii. Na jego widok da?o si? s?ysze? okrzyki rado?ci i owacje na stoj?co. Wierny lud na przemian wymachiwa? flagami rotryjskimi i skarlandzkimi. W tym samym momencie, gdy Jego ?wi?tobliwo?? postawi? na ziemi swoj? stop?, przyodzian? w pantofle, wykonane z drogocennego, czerwonego safianu, dyrygent uni?s? w powietrze bia?? batut? i do uszu zebranych dochodzi?y s?owa ch?ru:



Podczas owego ?piewu Ojciec ?wi?ty b?ogos?awi? wiernych. Ci za? padali przed nim na kolana i ca?owali w d?onie. Wtem do Biskupa Rotrii podbieg?y ma?e dzieci, ofiaruj?c Mu kwiaty. Orszak pod??a? w stron? Pa?acu El Cabanyal. Gdy do? dotarli, dw?ch stra?nik?w podesz?o do wej?cia i r?wno otworzyli pot??ne drzwi, a po chwili, we wn?trzu owej twierdzy, znikn?? ca?y korow?d.[/i][/font][/size]