Temat: "Cz?owiek - obraz Bo?y"
Autor: ks. abp prof. Ferdynand arcyksi??? Radziwi??
Cz?owiek - obraz Bo?y.
Cz?owiek stworzony na obraz Bo?y jest istot? z?o?on? z duszy i cia?a, istot?, kt?ra z jednej strony nale?y do ?wiata zewn?trznego, z drugiej za? jest w stosunku do niego transcendentna. Jako istota z?o?ona zar?wno z cia?a, jak i z duszy — jest on osob?. Ta prawda o cz?owieku jest przedmiotem naszej wiary, podobnie jak prawda biblijna o tym, ?e jest on stworzony na „obraz i podobie?stwo” Boga; t? prawd? podaje stale na przestrzeni dziej?w Magisterium Ko?cio?a. Prawda o cz?owieku nie przestaje by? na przestrzeni dziej?w przedmiotem poznania rozumowego, zar?wno na gruncie filozofii, jak te? w orbicie wielu nauk szczeg??owych: jednym s?owem — jest ona przedmiotem antropologii.
O tym, ?e cz?owiek jest dusz? uciele?nion?, albo — m?wi?c inaczej — cia?em obdarzonym nie?mierteln? dusz?, dowiadujemy si? ju? poniek?d z opisu stworzenia w Ksi?dze Rodzaju, a zw?aszcza z opisu „jahwistycznego”, kt?ry jest w pewnym sensie „inscenizacj?” i pos?uguje si? wyobra?eniami antropomorficznymi. Tak wi?c czytamy, ?e „Pan B?g ulepi? cz?owieka z prochu ziemi i tchn?? w jego nozdrza tchnienie ?ycia, wskutek czego sta? si? cz?owiek istot? ?yw?” (Rdz 2,7). Dalszy ci?g tekstu biblijnego pozwala nam wyra?nie zrozumie?, ?e stworzony w taki spos?b cz?owiek r??ni si? od ca?ego ?wiata widzialnego, a w szczeg?lno?ci od istot zwierz?cych. „Tchnienie ?ycia” sprawi?o, ?e cz?owiek poznaje te istoty, nadaje im nazwy, a r?wnocze?nie rozpoznaje, ?e jest od nich r??ny (por. Rdz 2,18-20). Chocia? wi?c w opisie „jahwistycznym” nie ma mowy o „duszy”, to jednak?e ?atwo z tego opisu wywnioskowa?, i? ?ycie, jakim cz?owiek zosta? obdarzony w akcie stworzenia, posiada natur?, kt?ra przerasta zwyk?y wymiar cielesny (w?a?ciwy zwierz?tom). Jest obdarzone ponadmaterialnym wymiarem duchowym, w kt?rym zawiera si? istotna podstawa „obrazu Bo?ego”, kt?rym — wed?ug opisu z Ksi?gi Rodzaju 1,27 — jest cz?owiek.
Cz?owiek jest jedno?ci?: kim? jednym, a r?wnocze?nie w tej jedno?ci zawiera si? dwoisto??. Pismo ?wi?te daje ?wiadectwo zar?wno owej jedno?ci (osoba), jak te? dwoisto?ci (dusza – cia?o). Mo?na tu przytoczy? np. Ksi?g? Syracha: „Pan stworzy? cz?owieka z ziemi i zn?w go jej zwr?ci”; a r?wnocze?nie: „Da? im [ludziom] woln? wol?, j?zyk i oczy, uszy i serce zdolne do my?lenia. Nape?ni? ich wiedz? i rozumem, o z?u i dobru ich pouczy?” (17,1.6-7). Szczeg?lnie znany jest pod tym wzgl?dem Psalm 8, kt?ry s?awi dzie?o stworzenia cz?owieka, zwracaj?c si? do Boga w nast?puj?cych s?owach: „czym jest cz?owiek, ?e o nim pami?tasz, i czym — syn cz?owieczy, ?e si? nim zajmujesz? Uczyni?e? go niewiele mniejszym od istot niebieskich, chwa?? i czci? go uwie?czy?e?. Obdarzy?e? go w?adz? nad dzie?ami r?k Twoich, z?o?y?e? wszystko pod jego stopy” (ww. 5-7).
Podkre?la si? cz?sto, ?e tradycja biblijna uwydatnia przede wszystkim osobow? jedno?? cz?owieka, nie wahaj?c si? tej jedno?ci nazywa? r?wnie? „cia?em” dla okre?lenia ca?ego cz?owieka (por. np. Ps 145 [144],21; Jl 3,1; Iz 66,23; J 1,14). Jest to s?uszne spostrze?enie. Niemniej przekonanie o dwoisto?ci cz?owieka daje o sobie r?wnie? zna? w tradycji biblijnej — i to czasem w spos?b bardzo wyrazisty. Ta tradycja odzwierciedla si? w s?owach Chrystusa: „Nie b?jcie si? tych, kt?rzy zabijaj? cia?o, lecz duszy zabi? nie mog?. B?jcie si? raczej Tego, kt?ry dusz? i cia?o mo?e zatraci? w piekle” (Mt 10,28).
?r?d?a biblijne uprawniaj? do tego, a?eby ukazywa? cz?owieka jako osobow? jedno?? i r?wnocze?nie jako dwoisto?? duszy i cia?a, co znajduje sw?j wyraz w ca?ej Tradycji i nauczaniu Ko?cio?a. W nauczaniu tym dosz?y p??niej do g?osu nie tylko ?r?d?a biblijne, ale tak?e ich teologiczne interpretacje, kt?re pog??bi?y analizy niekt?rych szk?? (Arystoteles) filozofii greckiej. Te ?mudne i pracoch?onne refleksje zosta?y uwie?czone — g??wnie pod wp?ywem ?w. Tomasza z Akwinu — dokumentami Soboru w Vienne (1312 r.), gdzie dusza jest nazwana „form?” cia?a: forma corporis humani per se et essentialiter. Ta w?a?nie duchowa „forma”, dusza, jest nie?miertelna, jak to z kolei przypomnia? w swoim nauczaniu Sob?r Latera?ski V (1513 r.): dusza jest nie?miertelna w odr??nieniu od cia?a, kt?re podlega ?mierci. R?wnocze?nie jednak szko?a teologiczna ?w. Tomasza podkre?la, i? moc? substancjalnego zjednoczenia cia?a z dusz? — cia?o r?wnie? po ?mierci nie przestaje „d??y?” do po??czenia si? z dusz?, co znajduje tak?e swe potwierdzenie w objawionej prawdzie o zmartwychwstaniu cia?.
Chocia? filozoficzna terminologia, u?yta dla wyra?enia jedno?ci i z?o?ono?ci (dwoisto?ci) cz?owieka, bywa nieraz przedmiotem krytyki, to jednak?e nie ulega w?tpliwo?ci, ?e sama nauka o jedno?ci ludzkiej osoby i r?wnocze?nie dwoisto?ci duchowo-cielesnej cz?owieka jest w pe?ni zakorzeniona zar?wno w Pi?mie ?wi?tym, jak i w Tradycji. A chocia? cz?sto wyra?a si? prze?wiadczenie, ?e cz?owiek jest „obrazem Boga” tylko dzi?ki swej duszy, to w parze z tym idzie przekonanie, ?e r?wnie? i cia?o na sw?j spos?b uczestniczy w godno?ci „obrazu Bo?ego”, tak jak uczestniczy w godno?ci osoby.
W czasach nowo?ytnych szczeg?lnym zagadnieniem dla objawionej nauki o stworzeniu cz?owieka jako istoty z?o?onej z duszy i cia?a sta?a si? teoria ewolucji. Wielu specjalist?w w zakresie nauk przyrodniczych, kt?rzy przy pomocy metod sobie w?a?ciwych badaj? spraw? pocz?tk?w cz?owieka na ziemi, daje wyraz — w przeciwie?stwie do wielu innych swoich koleg?w — nie tylko prze?wiadczeniu o jego zwi?zku z ca?okszta?tem przyrody, ale tak?e o pochodzeniu cz?owieka od najwy?szych gatunk?w zwierz?cych. Jest to problem, kt?ry od ubieg?ego stulecia nie przestaje zajmowa? uczonych, a tak?e szerokiej opinii. Odpowied? ze strony Magisterium przynios?a w tej dziedzinie encyklika Humani generis Piusa XII z 1950 r. Czytamy tam: „Z tych wzgl?d?w [encyklika m?wi?a przedtem o pewnych hipotezach] Magisterium Ko?cio?a nie zabrania bada? nad teori? ewolucji, maj?c? za przedmiot pochodzenie cia?a ludzkiego, co do dusz bowiem, katolicka wiara ka?e nam przyj??, ?e s? one bezpo?rednio przez Boga stwarzane”. Tak wi?c, z punktu widzenia nauki wiary, nie wida? trudno?ci, gdy chodzi o uzgodnienie problemu pochodzenia cz?owieka co do cia?a z hipotez? ewolucjonizmu, chocia? trzeba doda?, ?e hipoteza wskazuje tylko na prawdopodobie?stwo, a nie m?wi o naukowej pewno?ci. Natomiast ta sama nauka wiary niezmiennie utrzymuje, ?e duchowa dusza ludzka zosta?a stworzona bezpo?rednio przez Boga. Tak wi?c zgodnie z wy?ej wspomnian? hipotez?, cia?o ludzkie, pozostaj?ce w ustalonym przez Stw?rc? porz?dku si? witalnych, mog?o si? stopniowo ukszta?towa? z istniej?cej uprzednio materii o?ywionej. Natomiast materia nie jest sama z siebie zdolna wy?oni? duchowej duszy, kt?ra stanowi ostatecznie o „ucz?owieczeniu”.
Omawiany przez nas problem stworzenia zosta? doskonale uj?ty przez Sob?r Watyka?ski II: „Cz?owiek, stanowi?cy jedno?? cia?a i duszy — czytamy — skupia w sobie dzi?ki swej cielesnej naturze elementy ?wiata materialnego, tak ?e przez niego dosi?gaj? one swojego szczytu”. I dalej: „Nie myli si? cz?owiek, gdy uwa?a si? za wy?szego od rzeczy cielesnych, a nie tylko za cz?stk? przyrody… Albowiem tym, co zawiera jego wn?trze, przerasta cz?owiek ca?y ?wiat rzeczy”. Oto ta sama prawda o jedno?ci i dwoisto?ci (z?o?ono?ci) zarazem ludzkiej natury, wyra?ona j?zykiem mo?liwie bliskim wobec wsp??czesnej umys?owo?ci. Amen.
Wyk?ad wykonano przy pomocy Katechezy Jana Paw?a II do M?odzie?y z 16.4.1986.