CytatKroniki Brata Bernardo di Ligienzi, opisuj?ce histori? przedinternetow? Pa?stwa Ko?cielnego Rotria. Kroniki wydano Roku Pa?skiego 2009.
CytatARCHIVES SANCTAE SEDIS
Datum Pisis per manus Bernardo di Ligienzi, anno MMIX.
Evaristus II et Gregorius I
Jak doskonale wiemy w latach 1015 - 1020 w Rotrii panowa?o bezkr?lewie. Dwudziestu czterech kardyna??w bezskutecznie pr?bowa?o wybra? nast?pc? Ewarysta II i uda?o im si? to dopiero po pi?ciu latach obieraj?c na tron patriarszy kardyna?a Gregoriusa Pecciego, kt?ry przybra? imi? Grzegorza I. Tyle wie przeci?tny Rotryjczyk. My jednak przedstawimy konklawe 1015 - 1020 w ca?kowicie innym ?wietle.
Jest rok 1018 - zima. Kardyna?owie udaj? si? na szczyt Roter aby pomodli? si?, pomedytowa? i by? bli?ej Boga. Nagle na ramieniu jednego z kardyna??w (kt?rego znane jest tylko imi? - Feliks) przysiada bia?a go??bica - nie p?oszy si?, tylko twardo trzyma si? elektora. Kiedy inni kardyna?owie nie mog? "odczepi?" go??bicy od Feliksa odczytuj? to jako znak od Boga.
Dla kardyna??w bia?a go??bica by?a uosobieniem Ducha ?wi?tego. Normalnie ptak powinien si? sp?oszy?, uciec, jednak w tym wypadku go??bica nie chcia?a opu?ci? ramienia kardyna?a Feliksa. Elektorzy odczytali to, jakoby Duch ?wi?ty chcia? raz na zawsze sko?czy? to ci?gn?ce si? cztery lata konklawe i (dos?ownie) sam wybra? nast?pc? Ewarysta II - twierdzi austro-w?gierski historyk Laszl? Egzeshenyi.
Dlaczego jednak historia milczy o tym fakcie? Dlaczego to nie Feliks zosta? faktycznym Patriarch? tylko kardyna? Gregorius Pecci?
-Pocz?tek XI wieku to dla historii wielka zagadka. Zachowa?y si? jedynie dwie kroniki, kilkana?cie dokument?w i trzy pami?tniki kardynalskie. O owym fakcie dowiedziano si? dopiero kilka lat temu ze znalezionego pami?tnika Gregoriusa Pecciego.
Co jednak sta?o si? z kardyna?em Feliksem?
Zajrzeli?my do pami?tnika Patriarchy Grzegorza. Z trudem uda?o nam si? odczyta? nast?puj?ce s?owa:
-Przenaj?wi?tszy B?g obra? sobie na namiestnika swego naszego przyjaciela Feliksa i przys?awszy Ducha ?wi?tego pokaza? nam za?lepionym, kt?? powinien zosta? nast?pc? nieboszczyka Ewarysta. W?wczas to jednak (prawdopodobnie chodzi o rok 1018) zachorowawszy umar? [...] tedy odczytali?my to jako znak: Ten?e by? ?wi?tym! Nie do??, i? Duch ?wi?ty go nam pokaza?, to? jeszcze nie m?g? si? doczeka? jego ?mierci i w przededniu... - tu zapis si? urywa, nadgryziony znakiem czasu.
Ile trwa? patriarchat Feliksa - nie wiemy. Jakie imi? sobie obra? - tego te? nie wiemy. Z tych powod?w hitorycy nie uznaj? Feliksa jako Patriarch?. Od wiek?w przyzwyczaili?my si?, ?e bezkr?lewie panowa?o przez pi?? lat a nast?pc? Ewarysta II zosta? Grzegorz I i dop?ki nie znajdziemy bardziej autentycznych dowod?w na ew. elekcj? Feliksa, pozostaje nam wyznawa? histori? pi?cioletniego bezkr?lewia.
Callistus I
Ja, patriarszy kronikarz Ambrogio Bresce, w imi? Jezusa Chrystusa, naszego Pana, sk?adam na r?c? Waszej ?wi?tobliwo?ci Patriarchy Kaliksta II moje ?wiadectwo z A.D. 1322, kt?re spisa?em b?d?c w pe?nio zdr?w na ciele i umy?le, aby ukaza? Patriarsze owe wydarzenia sprzed czterech miesi?cy, kt?re doprowadzi?y do ?mierci naszego Pana, poprzednika Jego ?wi?tobliwo?ci - Kaliksta.
W owym czasie do Rotrii przyby? ze swym dworem surme?ski monarcha Oldrzich, aby razem z Patriarch? prze?y? misterium M?ki Pa?skiej, jako? to zbli?a?y si? ?wi?ta Wielkiej Nocy. Wraz z nim przyby?a tam jego c?rka - ksi??na Edyta. By?a to panna o niezwyk?ej urodzie, niekt?rzy kardyna?owie twierdzili nawet, ?e jest
to Anio? a nie cz?owiek, z racji tak niespotykanego pi?kna swej postaci. Podczas misterium M?ki Pa?skiej niekt?rzy dostojnicy Ko?cio?a zamiast prze?ywa? w skrusze i pokorze niewyobra?one cierpienie Pana naszego Jezusa Chrystusa, zerkali ukradkiem na modl?c? si? ksi??n? Edyt?. Po sko?czonym nabo?e?stwie do Patriarchy przyby? kardyna? Ulrich Veelhausen, prymas ksi?stwa Austrii.
-Niech?e Jego ?wi?tobliwo?? da mi zgod? na zrzucenie sutanny, niech uniewa?ni sakrament ?wi?ce? i udzieli ?lubu z ksi??n? Edyt?! - krzykn?? bezczelnie kardyna? Veelhausen. Patriarcha ze zdziwieniem spojrza? na Ulricha.
-Nie blu?nij synu w murach mojego Pa?acu! W ?adnym wypadku nie udziel? Ci ani zgody na zrzucenie sutanny ani sakramentu ma??e?stwa! Bacz synu, i? jeste? biskupem i prymasem Austrii!
-Nie obchodzi mnie to! Dla mnie liczy si? tylko mi?o?? do ksi??nej!
Kalikst wsta? z tronu i podszed? do kardyna?a.
-Liczy si? tylko mi?o?? do Boga Ojca! Pami?taj, i? nie wolno Ci mi?owa? osoby ?wieckie mi?o?ci? cielesn? i nami?tn?! - krzykn?? zdenerwowany Patriarcha, po czym odwr?ci? si? na pi?cie i uda? si? do kaplicy, aby tam pomodli? si? za zbrukan? dusz? kardyna?a.
Tymczasem kr?l Oldrzich przygotowywa? si? do wyjazdu z Rotrii. Na wie?? o tym kardyna? Veelhausen pobie?y? czym pr?dzej do apartamentu ksi??nej Edyty, gdzie wyzna? jej mi?o??.
-Niech Jego Eminencja zejdzie mi z oczu! Szale?stwo bije z Waszego serca, nie mi?o??! Jego Eminencja straci?a zmys?y, to nie jest zachowanie godne kardyna?a ?wi?tego Ko?cio?a Rotryjskiego! - odrzek?a Edyta i czym pr?dzej uda?a si? do swego ojca, aby mu o tym powiedzie?. Rozgniewany monarcha zrzuci? win? na Patriarch? Kaliksta, oskar?aj?c go o brak nale?nej dyscypliny w?r?d kardyna??w. Oldrzich zagrozi? te?, ?e zerwie wszelkie kontakty z Rotri? i wyrzeknie si? swej wiary, skoro ta wiara niewystarczaj?co ogarnia serce i dusz? kap?an?w, tylko poddaje ich pokusom cielesnym wobec samej c?rki monarchy. Kiedy monarcha opuszcza? Rotri?, Patriarcha Kalikst obieca? ukara? kardyna?a Veelhausena.
Wezwa? go do swego Pa?acu i tam mu rzek?:
-Ha?ba! Plugawisz dobre imie Ko?cio?a synu! Oto obk?adam Ci? kl?tw? ko?cieln? - je?eli b?dziesz kontynuowa? niecne zamiary wobec ksi??nej z Surmenii, czeka Ci? piek?o!
Na to rozw?cieczony Veelhausen wyci?gn?? spod szaty ostry n?? i ugodzi? kilka razy Patriarch? w podbrzusze. Krew bryzn??a na ?nie?nobia?? szat? umieraj?cego Kaliksta.
C?? potem si? sta?o - Jego ?wi?tobliwo?? sama wie najlepiej. Aresztowano Veelhausena, pochowano Kaliksta a tydzie? p??niej wybrano nowego Patriarch?. Poniewa? jednak Jego ?wi?tobliwo?? nie by?a na egzekucji kardyna?a Veelhausena, pragn? opisa?, c?? tam si? wydarzy?o. Kiedy kaci wci?gali go na podest szubienicy, kardyna? wrzeszcza? wniebog?osy, blu?ni? i wyzywa? ?wi?ty Ko?cio? Rotryjski. Zachowywa? si?, jakoby to diabe? wst?pi? w jego dusz? i op?ta? go ca?kowicie. Niekt?rzy ?wiadkowie twierdz?, i? po powieszeniu kardyna?a z jego ust pociek?a krew, co nigdy si? nie zdarza podczas egzekucji na stryczku. By? mo?e to znak, i? dusza z?ego kardyna?a natychmiast ulecia?a w czelu?ci piekielne, gdzie? to tam po wiek wiek?w dr?czona b?dzie za blu?nierstwa i mord na Patriarsze Kalik?cie.
Collegium Cardinalium anno MCCCXXII
Ja, patriarszy kronikarz Ambrogio Bresce, w imi? Jezusa Chrystusa, naszego Pana, zgodnie z poleceniem Jego Eminencji kardyna?a Francesca Verdini sk?adam na r?c? Waszej ?wi?tobliwo?ci spis kardyna??w oraz ich narodowo?ci, kt?rzy to uczestniczyli w konklawe przed czteroma miesi?cami, tj. w 26 kwietnia A.D. 1322:
Horatio Rezzione - Rotria
Francesco Verdini - Rotria
Ewarist Kischke - Trizondal
Antonio Rimanii - Rotria
Edward [nazwisko nieczytelne] - Trizondal
Vinzenzo Capriora - Rotria
Igor Maanherd - Surmenia
Gustave Oillborand - Surmenia
Jakob Reguttio - Trizondal
Joachim Nelke - Surmenia
Kwiryniusz [nazwisko nieczytelne] - Rotria
Fistyliusz z Surmenii - Surmenia
Lucius Vattore - Rotria
Kamil Uttke - Trizondal
Leonardo di Lizzione - Rotria
Valius Valissimus - Surmenia
Erick Schonthauer - Ksi?stwo Austrii
Fabrian Gulke - Ksi?stwo Austrii
Maius Karpinus - Trizondal
[imi? i nazwisko nieczytelne] - Trizondal
Victor Pillinius - Surmenia
Clemens Medici - Rotria
[imi? i nazwisko nieczytelne] - [narodowo?? nieczytelna]
[imi? nieczytelne] Fergone - Rotria
Merkuriusz Drachenberg - Ksi?stwo Austrii
Iustus Larone - Rotria"
Imion, nazwisk i narodowo?ci pozosta?ych czternastu kardyna??w nie spos?b odczyta?. S?dz?c po zapisie prawdopodobnie siedmiu pochodzi?o z Rotrii, dw?ch z Trizondalu a reszta z Surmenii. Mo?liwe jest te?, ?e "dw?jka z Trizondalu" tak naprawd? pochodzi?a z Ksi?stwa Austrii. Lista ta zosta?a opublikowana w roku 1322, tj. prawie siedemset lat temu, dlatego spore trudno?ci sprawia odczytanie tak starego zapisu (wyblak? atrament, litery pokry? kurz). Nie mniej jednak to spory krok w rozszyfrowywaniu rotryjskich kronik, za co te? postanowi?em si? zabra? w przeci?gu najbli?szych kilku dni.
Testamentum, anno MCCCXXV.
Ja, kardyna? Clemens Victor Medici, w roku pa?skim 1287 narodzon z ?ona matki mojej Ofelii Medici z rodu Pisce oraz z ojca mego Juliusza Medici ostatni? wol? spisuj? b?d?c zdr?w na ciele i umy?le, aby przestrzec m?j maj?tek przed upadkiem po mojej ?mierci nakazuj? co tu napisane:
Bratu mojemu Henrykowi zapisuj? wszelkie moje nieruchomo?ci w Rotrii
Bratu mojemu Janowi zapisuj? wszystkie pieni?dze ulokowane w Banku Surme?skim"
Przeszukuj?c kolejne zapiski doszed?em do wniosku, ?e Henryk Medici zmar? bezdzietnie, natomiast Jan Medici o?eni? si? z niejak? Silvi? i mieli sz?stk? dzieci, z czego dw?ch syn?w: Antoniusza i Giovanniego. Id?c dalej: Antoniusz zmar? maj?c cztery lata, Giovanni do?y? do trzydziestki, ale przedtem zd??y? si? o?eni? z jak?? dziewczyn? (imi? nieczytelne) i sp?odzi? dw?ch syn?w - jeden z nich mia? imi? po dziadku - Juliusz. Dalej szlak si? urywa, ale...
W gazecie z 1902 roku znajduj? wzmiank? o ?mierci Honoriusza di Medici, czyli ju? szlachcica. Dowiedzia?em si?, ?e Honoriusz by? profesorem historii na Uniwersytecie Rotryjskim. Tam znalaz?em jego prac? magistersk? - o ...genealogii. Wymienia tam list? swych przodk?w, pocz?wszy od Giovanniego Medici ko?cz?c na sobie. Jednak w pewnym momencie znajdujemy zapis: kardyna? Juliusz Medici - zapisane na czerwono.
Teraz najlepsze - w roku 1388, kiedy Patriarch? zosta? Ambro?y III, jego imi? i nazwisko brzmia?o: Juliusz Giovanni Medice (nie Medici - Medice), syn Giovanniego i Pauliny Medice. Czy w nazwisku Patriarchy wkrad? si? b??d? Czy jeden z Braci omylnie zanotowa? nazwisko nowego Patriarchy, czy to tylko zbieg okoliczno?ci? W znalezionym niedawno testamencie Ambro?ego III znajdujemy polecenie przekazania ca?ego maj?tku bratu (imienia nie podano). To znaczy, ?e kardyna? Juliusz Medice mia? brata - czy nie chodzi czasami o brata Juliusza Medici?
Je?eli w nazwisku Patriarchy jest rzeczywi?cie b??d, to nasz kardyna? de Medici pochodzi z rodu, z kt?rego pochodzi Ambro?y III !