Do Bia?og?ry przybywa baridajski hrabia, wraz z nim przyby? ma?y poczet z?o?ony ze wszelkiej ma?ci os?b.
Zastanawia? si? co mo?na zrobi?, aby zach?ci? osadnik?w do lokacji na tym terenie. Gdy? obecnie wydaj? si? ten teren zgo?a martwy. Mo?e jest to tylko sen i przybycie Hrabiego obudzi ca?? reszt?, je?li nie trudno b?dzie trudniej, ale Hrabia ma nadziej?, ?e si? uda.
W orszaku znajduj? si? troch? wojskowych i troch? cywil?w. Przybyli oni tutaj z powodu rzekomych powsta? antychrze?cija?skich, przynajmniej tak s?yszeli w swojej ojczy?nie. Chcieli spraw? zbada? i by? mo?e spacyfikowa? ew. krzykaczy i propagandor?w poga?stwa, to jest wiary w S?o?ce. Przybyli do jakiego? okolicznego miasta, kt?rego w ich j?zykach wym?wi? si? nie da?o. Kilku t?umaczy zacz??o pyta? o pogan, niemniej mieszka?cy miasta nie chcieli s?u?y? pomoc?.