Aktualności:

Rejestracja wy??czona. Pa?stwo Skarlandzkie w dniu 8 marca 2017 roku zako?czy?o swe istnienie, dzi?kujemy za wsp?lnie sp?dzony czas.

Menu główne

Wyk?ada III "Czy ja to ja? Czyli o fakcie nieistnienia." (specjalizacja).

Zaczęty przez Carlos Lorenzo de Medici y Zep, Sobota, 6 Cze 2015, 20:44:43

Poprzedni wątek - Następny wątek

Carlos Lorenzo de Medici y Zep

Moi mili studenci! Dzi? przed nami kolejny wyk?ad traktuj?cy o buddyjskim podej?ciu do ?ycia i ?wiata. B?d? w tym wyk?adzie m?wi? o pustce przedmiotu. Je?li pami?? macie dobr?, to zapewne przypomnicie sobie pierwszy m?j wyk?ad, w kt?rym trzy rodzaje pustki omawia?em, a w drugim wyk?adzie m?wi?em o dw?ch sposobach postrzegania pustki, dla przypomnienia:

a) rangtong (pustka sama w sobie),
b) szentong (pustka wieloraka).

Czy ja to ja? Je?li tak, to sk?d wiem, ?e ja to ja, a nie jakie? inne ja? Bynajmniej nie namawia? was do do?wiadcze? schizofrenicznych! Odpowied? na pytanie: czy ja to ja, jest prosta. TAK. Ale sk?d wiem, ?e ja to ja? Jak? mam pewno?ci?, ?e to ja, kt?re uwa?am za w?asne ja, jest moim ja?

Odpowiedzie? mog?, ?e ?wiadomo?? jest ?wiadoma ja, jednak tak nie jest! Najpierw musieliby?my zada? sobie pytanie, by? mo?e powinni?my nawet zacz?? od niego ten wyk?ad, czym jest ja?

Hmm... po zastanowieniu si?, doj?? mo?na do wniosku, ?e na ja sk?ada si? wiele czynnik?w, takich jak: uczucia, emocje, umiej?tno?ci, wiedza, zdolno?ci, hobby, praca, status spo?eczny, innymi s?owy to wszystko, co opisuje mnie jako jednostk?.

?wiadomo?c jest ?wiadoma tego wszystkiego. Jest ?wiadoma tu i teraz, w danym momencie uczy?, emocji, umiejetno?ci, wiedzy, zdolno?ci etc. etc. I w tym w?a?nie momencie posjawia si? iluzja ego.

W buddyzmie, aby cokolwiek mog?o istnie?, musi mie? cech?, kt?ra determinowa?aby to cokolwiek do istnienia.  Tak? cech? jest bezczasowo?? (ew. wieczno??, cho? to ju? samo w sobie jest zamkni?cie czegos w czasie). Niestety jak ?atwo si? domy?le? wszystko to, co uwa?amy za swoje ja, jest czasowe (przemijalne). Uczucia i emocje - przemijaj?. Raz jestem szcz?sliwy, innym razem zdenerwowany. Z pewno?ci? uczucia i emocje nie s? sta?e. Umiej?tno?ci, wiedza, zdolno?ci, hobby - to wszystko jest czasowe. Z pewno?ci? nie determinuj? ja do istnienia, poniewa? s? to rzeczy, kt?re si? "naby?o". One nigdy nie by?y z nami od samego pocz?tku, zmieniaj? si?. O pewnych sprawach zapominamy, uczymy si? innych rzeczy, wszystko przemija. Praca i status spo?eczny - r?wnie? przemijalne. Nie towarzysz? nam od pocz?tku, mo?emy je zmiania?.

Rodzi si? pytanie - czy istnienie cokolwiek, co determinowa?oby moje ja? Nie. Czy uczucia istnieni?? Nie. Czy jakakolwiek cecha determinuje mnie do istnienia? Nie. To jest fakt nieistnienia.

Oczywi?cie, moja ?wiadomo?? jest ?wiadoma cia?a (kt?re jest przemijanlne), umys?u (jest r?wnie? przemijalny), jest ?wiadoma samej siebie. Jednak wszystko, czego jest ?wiadoma rozgrywa si? tu i teraz. A czy istnie? mo?e cokolwiek, co jest tylko przemijaniem? Czy uczucia i cia?o, kt?re maj? mnie determinowa?, nie s? tylko przemijaniem? Jak wi?c co? przemijaj?cego, nietrwa?ego i naruszalnego mo?e w og?le istnie? i co wi?cej - opisywa? i determinowa??

Zapraszam Was do dyskusji. Jak wy moi studenci uwa?acie?
Jego Wielkoksi??eca i Katolicka Mo??,
Karol II Wawrzyniec de Medici i Zep
Wielki Ksi??? Toskanii, Ksi??? Florencji, Palestriny i Ferrary, Murcji i M?stoles,
Kr?l-M?czennik Imperium Skarlandu,
Gonfalonier Wojsk Patriarszch