Aktualności:

Rejestracja wy??czona. Pa?stwo Skarlandzkie w dniu 8 marca 2017 roku zako?czy?o swe istnienie, dzi?kujemy za wsp?lnie sp?dzony czas.

Menu główne

Postanowienie W?adz Wsp?lnoty Walencji

Zaczęty przez Norbert I Catalan, Piątek, 6 Lip 2012, 01:02:18

Poprzedni wątek - Następny wątek

Mar?a

#105
Cytat: "Artur Czartoryski"Uwa?am, ?e gdyby nie konieczno?? walki z czymkolwiek, z natur?, ze zwierz?ciem, z innym cz?owiekiem, to by?my byli nadal jednokom?rkowcami. Cz?owiek pierwotny walczy? z niskimi temperaturami, poprzez szycie prymitywnych sk?r. Ta da, mamy ubrania. Cz?owiek walczy? ze zwierz?tami, gdy? potrzebowa? po?ywienia, wymy?la? wi?c dzidy, no?e etc. Ta da, mamy bro?. Cz?owiek potrzebowa? ?wiat?a i ciep?a w nocy, wi?c zacz?? si? interesowa? ogniem. Ta da, okrzesali?my ogie?. Cz?owiek potrzebowa? ziemi, kt?r? musia? wydrze? z lasu, poprzez karczowanie las?w, wyp?dzanie zwierz?t, wypalanie ??k. Ta da, mamy pola uprawne. Cz?owiek broni? si? przed zwierz?tami i innego typu niebezpiecze?stwami, zauwa?y?, ?e w grupie to ?atwiej idzie. Ta da, mamy spo?ecze?stwo. Cz?owiek zacz?? rywalizowa? z innymi lud?mi o lepsze terytorium, musia? wi?c si? broni?. Ta da, mamy grody. T? historyjk? mo?na kontynuowa? w niesko?czono??...

I czego to wg pana dowodzi? Jedyne czego pan teraz dowodzi, nie wnikaj?c ju? w prawdziwo?? pa?skich twierdze?, to fakt, ?e rywalizacja i walka przyczyni?y si? do post?pu technicznego. Nie neguj? tego. Ale je?eli pan zast?pi mo?liwo?? konieczno?ci?, to takie zdanie mo?e by? zar?wno prawdziwe, jak i fa?szywe. Z kwadratu logiki deontycznej to nie wynika. Jest to tylko zwyk?a heurystyka :)

Cytat: "Artur Czartoryski"Teza, ?e "rozwi?zywanie konflikt?w z pozycji si?y jest oznak? s?abo?ci", jest nielogiczna. Jak kto? silniejszy, mo?e by? s?abszy?

Przenie?my problem ze skali makro, do skali mikro. Czy dla pana przemoc jest lepszym sposobem rozwi?zania problemu, ni? przekonywanie i dyskusja? Czy je?li si? z kim? pan nie zgadza, to potem wszczyna pan b?jk??

Cytat: "Artur Czartoryski"Uwa?a Pani, ?e lepszym jest podporz?dkowanie sobie pa?stwa poprzez gospodark?, wykorzystanie pod wzgl?dem finansowym pa?stwa, tylko po to by je od siebie uzale?ni? (neokolonializm, polityka USA)? To ju? chyba lepsze jest zbrojne zaj?cie terytorium, bo cho? zginie troch? ludzi, to agresor raczej b?dzie w podbity kraj inwestowa? i go rozwija?, by ten przynosi? mu jak najlepsze dochody, co b?dzie korzystne dla tej wi?kszo?ci, kt?ra prze?y?a.
Jeden z prezydent?w USA, chyba Roosvelt, powiedzia?, ?e ?eby uprawia? polityk?, trzeba mie? solidny kij za plecami, tym wi?kszy im wa?niejsza sprawa. Co? w tym jest.

Straszne ograniczenie wychodzi z pana sposobu my?lenia. Niech nie bierze pan tego do siebie, ale to typowe dla absolwent?w szk?? po reformie. Opcje "podporz?dkowanie militarne" i "podporz?dkowanie gospodarcze" to nie jest podzia? dychotomiczny. To w zasadzie dwa aspekty tego samego - dominacji. Opr?cz tego istnieje jeszcze ca?e spektrum opcji, jak wsp??praca czy izolacja.

Cytat: "Artur Czartoryski"Dziwnym jest dla mnie stwierdzenie, ?e cz?owiek wyszed? ze stanu natury, bo to znaczy, ze de facto jeste?my wynaturzeni. Cho? w sumie w sporej cz??ci jest to prawd?. Dziwne, ze ?rodowiska lewicowe (a do takich jak zgaduje zalicza si? i Pani), gdy chodzi np.: o masturbacj?, m?wi? ?e "przecie? to NATURALNA potrzeba, i cz?owiek musi j? zaspokoi? ;)
Ot??, prosz? nie zapomina?, ?e mimo i? cz?owiek jest wysoko cywilizowany, to nadal ma w sobie zwierz?ce instynkty, kt?re cz?sto bior? g?r? nad rozs?dkiem, i dobrze, bo co to za matka, kt?r? nie kieruje instynkt - wynaturzenie.

Nie czyta? pan Arystotelesa, prawda? Poprzez wyj?cie ze stanu natury rozumie si? zazwyczaj zorganizowanie ludzi w wi?ksze zbiorowo?ci, najpierw klany, potem pa?stwa a nast?pnie spo?ecze?stwo obywatelskie. Koncepcja zoon politikon dotyczy spo?eczno??i, a nie psychiki cz?owieka ;)

Cytat: "Artur Czartoryski"Cel w kt?rym wojny si? tocz? jest prosty. Rywalizacja. Jako, ?e polityk? zagraniczn? w znacznej wi?kszo?ci kreuj? jednak m??czy?ni, a Ci maj? wrodzon? potrzeb? rywalizacji, wi?c jest jak jest. M??czyzna rywalizacj? ma w genach, jeszcze z czas?w pierwotnych, gdy musia? walczy? o samic?. Nadal facet lubi zaszpanowa? przed kolegami, pokaza? si?, a nast?pnego dnia kolega czym? zaszpanuje. To naturalne. Kobiety na og?? nie maj? potrzeby rywalizacji. Mo?e wi?c, gdyby?cie to wy, kobiety kreowa?y polityk?, ?wiat by?by spokojniejszy ;)

Czyli wojny s? bezcelowe. Ciesz? si?, ?e pa?ski umys? powoli zaczyna si? otwiera?.

Cytat: "Artur Czartoryski"Pewnie, ?e by?oby super, gdyby ludzie ?yli ze sob? w przyja?ni i w pokoju, wzajemnie ze sob? wsp??pracowali, etc. ?wietny pomys?, niestety utopijny. ?wiat nale?y postrzega? nie tylko takim jakim by? powinien, trzeba mie? r?wnie? ?wiadomo?? jaki jest. Pewnych rzeczy zwyczajnie nie da si? zmieni?, jak nie da si? zmieni? tego, ?e Ziemia kr??y wok?? S?o?ca. Przykro mi ;P

Nie oznacza to, ?e to jacy jeste?my oznacza, ?e musimy takimi by?. Lub, jak w m?dro?ci ludowej, to nie tak, ?e "jakim mnie bo?e stworzy?e?, takim mnie masz" ;)

Miguel apo Zep

#106
Oczywi?cie, dyskusja, argumenty, rozmowa, to ?wietne metody rozwi?zywania konflikt?w. Nie zawsze jednak si? tak da. Czasem w wyniku spor?w, zbiera si? w ludziach masa pok?ad?w agresji z powodu ura?onej dumy, czy czego?tam. To musi gdzie? ulecie?. W takich sytuacjach jestem zwolennikiem "dania sobie w mord?". Gdy b?d?c kilka dni temu w pobliskim Downazjum (taka moja nazwa na Gimnazjum), w celu za?atwienia pewnej sprawy, widzia?em dwu bij?cych si? ch?opc?w. Nie rozumia?em reakcji dy?uruj?cych nauczycielek "O Jezu, bij? si?, zrobi? sobie krzywd?, o jeju jeju...". Jak dla mnie, p?ki kt?ry? z nich nie zacz??by krwawi?, to nie ma powodu ich rozdziela?. Szybko si? zm?cz? i dadz? sobie spok?j, wy?aduj? si?, i za p?? godziny pogodz?. Przy okazji si? zahartuj? i czego? tam naucz? (umiej?tno?? bicia si? jest bardzo przydatna czasami).
Na koniec. Arystotelesa i Platona czyta?em ;D A reforma edukacji, z tymi downazjami i innymi badziewiami, nie zd??y?a mnie "z?apa?" ;)
Miguel apo Zep
Ksi??? Surmenii

Mar?a

#107
Cytat: "Artur Czartoryski"Oczywi?cie, dyskusja, argumenty, rozmowa, to ?wietne metody rozwi?zywania konflikt?w. Nie zawsze jednak si? tak da. Czasem w wyniku spor?w, zbiera si? w ludziach masa pok?ad?w agresji z powodu ura?onej dumy, czy czego?tam. To musi gdzie? ulecie?.

Inteligentny cz?owiek bez problemu roz?aduje swoje psychiczne napi?cie w spos?b tw?rczy, albo przynajmniej nieja?owy.

Cytat: "Artur Czartoryski"W takich sytuacjach jestem zwolennikiem "dania sobie w mord?". Gdy b?d?c kilka dni temu w pobliskim Downazjum (taka moja nazwa na Gimnazjum), w celu za?atwienia pewnej sprawy, widzia?em dwu bij?cych si? ch?opc?w. Nie rozumia?em reakcji dy?uruj?cych nauczycielek "O Jezu, bij? si?, zrobi? sobie krzywd?, o jeju jeju...". Jak dla mnie, p?ki kt?ry? z nich nie zacz??by krwawi?, to nie ma powodu ich rozdziela?. Szybko si? zm?cz? i dadz? sobie spok?j, wy?aduj? si?, i za p?? godziny pogodz?. Przy okazji si? zahartuj? i czego? tam naucz? (umiej?tno?? bicia si? jest bardzo przydatna czasami).

Wsp??czuj? panu.

Cytat: "Artur Czartoryski"Na koniec. Arystotelesa i Platona czyta?em ;D

Gratuluj?.

Cytat: "Artur Czartoryski"A reforma edukacji, z tymi downazjami i innymi badziewiami, nie zd??y?a mnie "z?apa?" ;)

No i?

Miguel apo Zep

#108
Wie Pani, ci??ko si? rozmawia z osob?, kt?ra ma lekcewa??co-pogardliwy stosunek do wsp??rozm?wcy.  Na moje odpowiedzi wielko?ci g?ry lodowej, pani rzuca ?nie?k?. Kwituje Pani moje litanie argument?w, kilkoma s?owami, najcz??ciej nie skupiaj?c si? na meritum wypowiedzi, lecz na jakim? chwytliwym szczeg?liku, nieopatrznym b??dzie, czy jakiej? ma?ej pomy?ce. Prosz? wybaczy?, ale nie potrafi? rozmawia? w taki spos?b.
Miguel apo Zep
Ksi??? Surmenii

Mar?a

#109
Cytat: "Artur Czartoryski"Wie Pani, ci??ko si? rozmawia z osob?, kt?ra ma lekcewa??co-pogardliwy stosunek do wsp??rozm?wcy.

Przecie? pogardliwy oznacza dok?adnie to samo, co lekcewa??cy ;)

Cytat: "Artur Czartoryski"Na moje odpowiedzi wielko?ci g?ry lodowej, pani rzuca ?nie?k?. Kwituje Pani moje litanie argument?w, kilkoma s?owami, najcz??ciej nie skupiaj?c si? na meritum wypowiedzi, lecz na jakim? chwytliwym szczeg?liku, nieopatrznym b??dzie, czy jakiej? ma?ej pomy?ce. Prosz? wybaczy?, ale nie potrafi? rozmawia? w taki spos?b.

Bo pa?skie odpowiedzi nie trzymaj? si? kupy ;)

Miguel apo Zep

#110
Jest Pani ?a?osna. Sko?czy?em rozmow? z Pani?. Prosz? nie za?mieca? w?tku przeznaczonego dla Ko?cio?a Rotryjskiego.
Miguel apo Zep
Ksi??? Surmenii

Mar?a

#111
Niech si? pan nie rozp?acze, w przerwach mi?dzy obra?aniem ludzi, kt?rzy my?l? inaczej od pana ;)

Miguel apo Zep

#112
Ju?? ?egnam.
Miguel apo Zep
Ksi??? Surmenii

Mar?a

#113
Zamierza pan opu?ci? Skarland, bo si? obrazi?? My?la?am, ?e m??czyzna powinien by? bardziej grubosk?rny ;)

Norbert I Catalan

#114
Chyba najwy?szy czas zdelegalizowa? ko?ci?? kipryjski zw?aszcza, ?e Panem Fadersem a raczej jego alter ego w Kiprii zainteresowa?y si? Si?y i Korpusy Bezpiecze?stwa Pa?stwowego.


(-) Norbert I de Catal?n
Kr?l Senior Skarlandu i Tytularny Kr?l Francji
"¿Porqu? no te callas?" - Juan Carlos I do Prezydenta Wenezueli

Mar?a

#115
I jaki to ma mie? zwi?zek ze mn??

+ Pafnucy Karolina

#116
Tak sobie siedz? nieopodal na drzewie, zajadam makowiec, i przys?uchuj? si? tej waszej uczonej i m?drej dyskusji. I mam pewn? uwag? do Brata mego, Artura - Nie napadaj Bracie tak mocno na nasz? biedn? towarzyszk? Mari? - w stanie b?ogos?awionym Ona pozostaje, i to pewnie dlatego z jej ust takie bzdury p?yn?... co za? si? tyczy okre?lenia "kipryjski"... bardzo to obra?liwe jest dla nas, Kr?lu... Nie wiem, czym?e zas?u?yli?my sobie na takie traktowanie...

Faders ad Vankavig

#117
Cytat: "Norbert I Catalan"Chyba najwy?szy czas zdelegalizowa? ko?ci?? kipryjski
Na jakiej podstawie?
A mo?e zdelegalizowa? JKM?

Cytatzw?aszcza, ?e Panem Fadersem a raczej jego alter ego w Kiprii zainteresowa?y si? Si?y i Korpusy Bezpiecze?stwa Pa?stwowego.
Osoba Fadersa i Nicolae nie maj? nic wsp?lnego w v-?wiecie... Dlatego nie rozumiem Pana awantur.
Jakie znowu Korpusy? Skarlandzkie? W Pa?stwie kt?rego nie uznaj?, kt?re dl Skarlandu nie istnieje...  Ciekawy przypadek... Poza tym nie wiem czy to legalne? Przecie? takie korpusy nie otrzyma?yby pozwolenia na takie beznadziejne akcje... Ju? raz wyp?acali?cie mi odszkodowanie...
(*)

Miguel apo Zep

#118
Cytat: "Mar?a"Zamierza pan opu?ci? Skarland, bo si? obrazi?? My?la?am, ?e m??czyzna powinien by? bardziej grubosk?rny ;)

Prosz? si? nie obawia? ;) Nie wyje?d?am. Po prostu uwa?am, ?e dalsza k??tnia nie ma sensu, gdy? ?adne z Nas, nie jest w stanie przekona? si? cho? troszk? do racji tej drugiej strony ;)

Cytat: "+ Pafnucy Karolina"I mam pewn? uwag? do Brata mego, Artura - Nie napadaj Bracie tak mocno na nasz? biedn? towarzyszk? Mari? - w stanie b?ogos?awionym Ona pozostaje, i to pewnie dlatego z jej ust takie bzdury p?yn?...

W takim razie gratuluj? i pozdrawiam ;) Ale na Boga, Bracie Pafnucy, kto powiedzia? ?e Pani Maria bzdury plecie - ona tylko prezentuje inny punkt widzenia w odniesieniu do innych warto?ci. A stan b?ogos?awiony, my?l? ?e nie ma na to ?adnego wp?ywu. Rozumiem, wahania nastroj?w i inne historie, ale ci??a przecie? nie wp?ywa na ?wiatopogl?d. Chyba.
Miguel apo Zep
Ksi??? Surmenii

Mar?a

#119
Nie jestem przecie? w ci??y!