Aktualności:

Rejestracja wy??czona. Pa?stwo Skarlandzkie w dniu 8 marca 2017 roku zako?czy?o swe istnienie, dzi?kujemy za wsp?lnie sp?dzony czas.

Menu główne

Wyk?ad I "Czy pustka mo?e by? rado?ci??" (specjalizacja).

Zaczęty przez Carlos Lorenzo de Medici y Zep, Sobota, 6 Cze 2015, 20:45:23

Poprzedni wątek - Następny wątek

Carlos Lorenzo de Medici y Zep

Pustka, pustka, pustka... wszystko jest pustk?! Jakby to powiedzia? o?wiecony mistrz Wschodu. Ale czym jest ta pustka? Po pierwsze, moi drodzy studenci, musimy zda? sobie spraw? z tego, ?e w filozofii buddyjskiej pustka nie jest synonimem nico?ci. Nico?? to brak samego braku. Nico?? nie ma kszta?tu, formy, koloru. Czy w takim razie w og?le istnieje? Pustk? z kolei posiadaj? przedmioty, a podmioty j? "odczuwaj?". Czyli co? musi istnie?, aby m?c by? pustk?.

Wbrew pozorem jest to logiczne! W filozofii buddyzmu wyr??niamy trzy rodzaje pustki:
a) pustk? przedmiotu,
b) pustk? podmiotu,
c) pustk? u?ytkow?.

Ale za nim przejdziemy do omawiania tych wymy?lnych sforu?owa? musi zdac sobie spraw? z tego, co jest ?r?d?em tej filozofii, co le?y u jej podstaw.

Wszystko przemija, nie ma nic pewnego na tym ?wiecie. Tak uwa?aj? filozofowie Dalekiego Wschodu. Z ka?dk? sekund? si? starzejemy i jeste?my bli?szi ?mierci, przemija rzeczywisto??, przemijamy my, przemija wszystko. Jest jednak jeden punkt zaczepienia, kt?ry wed?ug buddyzmu jest sta?y. Ka?dy to posiada, a nikt nie zdaje sobie z tego sprawy! Bo, jak to m?wi? Tybeta?czycy, najtrudniej jest dostrzec koniec w?asnych rz?s. Tym sta?ym punktem jest ?wiadomo??! Jestem ?wiadomy tego, ?e jestem. Jeste? ?wiadomy tego, ?e by?em. I jestem ?wiadomy tego, ?e b?d?. Akt ?wiadomo?ciowy obywa si? tylko tu i teraz, dlatego czas dla ?wiadomo?ci nie istnieje. Co wi?cej, ?wiadomo?c odbiera ?wiat poprzez umys?, a ?wiat jest w?asnie tym umys?em. Dlaczego? - zapytacie.

Ju? spiesz? z wyja?nieniami, moi mili studenci!

M?j umys? nazywa przedmioty i zjawiska, kt?re zna. Prawda? Nie nazw? czego?, czego nie ma lub czego?, czego nie znam. M?j umys? musi zdefinowa? zjawisko lub przedmiot, aby m?c go nazwa?. Dopiero potem ?wiadomo?c jest ?wiadoma zjawiska lub przedmiotu. Ale sk?d mog? by? pewny, ?e przedmiot rzeczywi?cie istnieje?

Wyobra?my sobie wszyscy ksi??k?. Zwyczajn? ksi??k? Czy istnieje? Nie zdziwi? si?, jesli odpowiecie, ?e tak. Ja wam odpowiem, ?e ta ksi??ka nie istnieje! Pomijaj?c fakt, ?e na potrzeby tego filozoficznego eksperymentu wyobrazili?my j? sobie ;)

Moi mili! Co si? stanie z nasz? ksi?zk?, gdy j? zniszcz?? Otrzymam dwie oprawy i pojedyncze strony. W takim razie, je?li ta ksi??ka istnieje rzeczywi?cie, to powinna  istnie? nadal w pojedynczej oprawie lub stronie. Czy? nie? A mo?e tak ksi?zka istnia?a tak d?ugo dop?ki jej nie zniszczy?em?

Je?li ksi??ka mo?e istnie? w pojedynczej stronie lub oprawie, to taka pojedyncza strona lub oprawa mo?e by? nazwana ksi??k?. Prawda? Je?li jednak ksi??ka istnia?a tylko do momentu jej zniszczenia, to w kt?rym momencie przesta?a by? ksi??k?? Czy w momencie wyrwania pierwszej strony? A mo?e w momencie oderwania oprawy?

Filozofia buddyjska odpowiada na to zagadnienie bardzo prosto. Ksi??ka nigdy nie istnia?a! Ksi?zka by?a tylko stanem umys?u, jakby skr?tem umys?u. M?j umys? okre?li? zbi?r pojedynczych przedmiot?w jako ksi??k?, ale ona w rzeczywisto?ci nie istnia?a nigdy, poniewa? nie posiada cech, kt?re do istnienia by j? determinowa?y! To mo?e by? zagmatwane - fakt. To w?a?nie nazywamy pustk? przedmiotu, czyli przedmioty i obiekty, kt?re nas otaczaj? nie posiadaj? cech, kt?re determinowa?yby je do istnienia. Je?li takie cechy by posiada?y, to taka ksi?zk? istnie? musi nawet po jej zniszczeniu. Tak jednak nie jest.

Podmioty, czyli np. my, ludzie, r?wniez odczuwamy pustk?. A jest to pustka wewn?trznego JA.

Czy ja istniej?? Odpowied? wydaje si? prosta. Oczywi?cie, poniewa? jestem tego ?wiadom. Ale czy ja istniej? jako nieprzemijalne JA?

Ot?? nie. Pustka podmiotu polega na tym, ?e podmioty nie posiadaj? w?asnego ego. Mo?e si? to wydac dziwne, bo ka?dy mo?e okre?li? w?asn? osobowo??, w buddyzmie jest to jednak tylko iluzja umys?u. Juz t?umacz? dlaczego.

Czy bekanie przy stole jest niegrzeczne? Odpowied? brzmi, tak. Ale sk?d wiem, ?e bekanie przy stole jest niegrzeczne? Kto? musia? mi to wpoi? i powiedzie?. Ot?? to! Wszystko, co sob? reprezentujemy i uwa?amy za w?asne JA, jest tylko narzuconym modelem. To, co soba reprezentuj? zosta?o mi wpojone, pokazane i wyuczone. Moje ego nie istnia?o "od zawsze", jako mo?e prawdziwe JA. Wszystko jest tylko sum? spotka?, wydarze? i nauki, czyli zosta?o ukszta?towane przez umys?. I to ten nieszcz?sny umys? uwa?a, ?e posiada JA! To jest natura pustki podmiotu, brak w?asnego ego, kt?re nie jest, podobnie jak ksi??ka, czym? co zosta?o zdeterminowane do istnienia. To tylko iluzja umys?u, podobnie jak ksi??ka.

Dlaczego wi?c pustka mo?e by? u?ytkowa? Wszystko jest umys?em, tak zacz??em m?j wyk?ad. Stanem mojego umys?u s? przedmioty definiowane przez niego (czyli rzeczywisto?c), stanem umys?u s? zmienne uczucia, moja osbowo??. Tylko w?a?nie ta jedna ?wiadomo?? pozostaje niewzruszona. ?wiadomo?? jest ?wiadoma uczy?, rzeczywisto?ci, istnienia. Tylko tyle.

Pustka u?ytkowa m?wi jak postrzega? rzeczywisto?? i jak rozwi?zywac problemy. I tutaj filozofia buddyzmu posz?a jakby na ?atwizn?. Nasze problemy s? r?wnie? tylko stanem umys?u. Aby rozwiaza? problem, nie nale?y go szuka? w ?wiecie zewn?trznym, bo on nigdy nie istnia?!

Aby lepiej to zobrazowa?, przytocze tybeta?sk? opowie??:

CytatPewnego razu ?y? sobie ch?op w wysokich g?rach Tybetu, kt?ry codziennie odwiedzia? lam? w pobliskim klasztorze. I tego pi?kne dnia go odwiedzia?.
- C?? za nieszcz??cie! M?j jedyny ko?, k?rym ora?em rol? uciek?. Jak ja teraz b?d? pracowa?, jak wy?ywi? rodzin?! - m?wi?.
- Zobaczymy... - odpar? spokojnie lama.
Nastepnego dnia do lamy przyszed? ponowienie owy ch?op.
- C?? za wielkie szcz??cie! M?j ko? powr?ci? i przyprowadzi? ze sob? dzikiego konia. Teraz mam a? dwa konie! - radowa? si? rolnik.
- Zobaczymy... - odpar? lama.
Trzecie dnia ch?op znowu nawiedzi? mistrza i pocz?? p?aka?:
- C?? za wielkie nieszcz??cie! M?j jedyny syn, moja podpora w ci??kiej pracy pr?bowa? uje?d?a? dzikiego konia i spad? z niego, z?ama? praw? rek?!
Nie trudno si? domy?le?, co odpowiedzia? lama:
- Zobaczymy...
Czwartego dnia rolnik znowu odwiedzia? klasztor.
- C?? za szcz??cie, og?osili wojn?, a m?j ze z?aman? r?k? nie mo?e na ni? p?j??! C?? za szcz??cie!
Lama odpar? oczywi?cie:
- Zobaczymy...

T? opowie?? ci?gn?? mo?na w niesko?czono??. Pustka u?ytkowa polega na tym, ?e mo?emy zmienia? swoje nastawienia do ?wiata w zale?no?ci od perspektywy patrzenia. Nie ma szcz??cia lub nieszcz??cia, jest tylko jedno tu i teraz.
Jego Wielkoksi??eca i Katolicka Mo??,
Karol II Wawrzyniec de Medici i Zep
Wielki Ksi??? Toskanii, Ksi??? Florencji, Palestriny i Ferrary, Murcji i M?stoles,
Kr?l-M?czennik Imperium Skarlandu,
Gonfalonier Wojsk Patriarszch